Radykalny Front ateistyczny to zrzeszenie osób i zwierząt o nastawieniu uśmiechniętym na otczającą nas rzeczywistość. Naszą odpowiedzią na fikcję jest jeszcze większa dawka chumoru i drwiny z potwora religji.

wtorek, 27 kwietnia 2021

Co autor miał na myśli?

 Marketing boży nigdy specjalnie mnie nie przyciągał. Powiem więcej, traktowałem go jak wszystkie inne rodzaje marketingu i oferty produktów sprzedawane na rynku, lekko z boku. 

Wszystko się zmieniło gdy musiłem wybierać czy przetrwam doczesność w dostatku pracując w jednej z korporacji religijnych czy raczej dołączę do siedzących i żebrujących o kawałek czegoś do zjedzenia. 


Zawsze mnie zastanawiało co autor miał na myśli. To pytanie będzie mi towarzyszyło przez czas gdy bedę pisał tego blogaska.

Jeśli masz ochotę też zastanów się ze mną co autor miał na myśli.

poniedziałek, 19 kwietnia 2021

Własne obserwacje marketingowe

 Nie zamierzam atakować żadnej działalności gospodarczej sprzedającej usługi duchowe. Czas kiedy byłem gotowy kupować obietnice usługi bez pokrycia też już bez powrotnie odszedł. Lubię za to płacić za to co zobaczę lub bedę w stanie zmierzyć przeliczyć odczuć. Tak zdecydowanie w samorozwój postanowiłem zainwestować najwięcej. Dlatego jestem postrzegany jako radykalnie bezduchowy. Ale nie ma to nic ze szkodliwości niektórych koroporcji, wmawiających dobry dill, a w ostateczności kasujących ludzi za oddychanie starym powietrzem z krypty. 

niedziela, 18 kwietnia 2021

Czy ty wiesz w co grasz ?

 


 Wątek zaczołem referować na grupie sami wiecie jakiej. Ale jak wiadomo radykalne spostrzeżenia bywa że nie spotykają się z przychylnością algorytmów bogów fejsa więc podjołem wysiłek by moje subiektywne obserwacje zebrać w postaci wpisu. Odrazu mówię że nie wyśmiewam żadnego systemu, zauważam jedynie wzmożone zainteresowanie się pewnej uprzywilejowanej grupy nie swoim życiem sexualnym. 

Prolog.

 Post inauguracyjny. Bogów nie było, nie ma i ludzie silni, samodzielnie myślący, znajdujący odpowiedzi w naukach ścisłych, przyrodniczych i humanistycznych ich nie potrzebują. Zgadzamy się, że zasługi, dokonania i zbrodnie ludzkości obciążają nasze wspólne konto i w myśl tego stwierdzenia, wiedząc, że to człowiek wymyślił boga, uznajemy się sami za stwórców idei absolutu, ergo, sami jesteśmy bogami, oczywiscie z przekąsem, ponieważ bogów nie było, nie ma i nie potrzeba. Chwała wytworom kultury, które nie ujednolicają dróg wnioskowania, chwała sceptykom, zadającym właściwe pytania, chwała różnorodności, chwała muzyce rockowej, chwała mi, bla bla bla... proszę o wyczucie patosu należnego niejakiemu Piłatowi z Żywotu Briana.

Temat: Wiara w tzw. Boga to w rzeczywistości wiara w samozwańcze, podejrzane autorytety.

Lekcja 85 Temat: Wiara w tzw. Boga to w rzeczywistości wiara w samozwańcze, podejrzane autorytety. Ludzie wierzący są zwykle przekonani że s...